Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Focus Fire w GE
#1
Przedwczoraj w bitwie na CW z POKami przegraliśmy goldówkę tylko dla tego że E100 którymi wyjechaliśmy na IS7 nie zrobiliśmy tzw "Focus Fire". Każdy kto wyjechał strzelał w różne cele.
W naszym klanie nie stosuje się czegoś takiego jak FF (czasami Kozi o tym pamięta). Chcemy być lepsi, częściej ogrywać lepsze klany musimy nad tym popracować.
Może nie każdy zdaje sobie sprawę ze "skuteczności" FF.
Zobrazowałem w załącznikach "schemat" co się dzieje kiedy strzelamy od początku w jeden cel (tak jak czerwoni) oraz co się dzieje jak każdy strzela wedle uznania (czyli tak jak my Uśmiech.
W tej prezentacji zakładamy że każdy czołg ma 100 punktów życia i każdym swoim strzałem zabiera 25 punktów życia. Zakładamy też że mniej więcej co piąty strzał jest nie celny, albo nie przebija pancerza.
Efekt końcowy jest taki że drużynie która stosowała focus zostały dwa czołgi z całkiem spora ilością HP.
Trzeba pamiętać że czołg który ma 1%HP strzela tak samo jak czołg który ma 100%!

Dlaczego nie stosujemy FF?
Z prostej przyczyny. Jest komenda "wyjazd i focus fire", ale jak wyjeżdżamy to nie nikt nie wskazuje od którego czołgu przeciwnika mamy ten focus zacząć i każdy strzela po różnych czołgach.
Najłatwiejszym sposobem było by jakby ktoś powiedział przez TS np:"najpierw rozwalamy te dwa 50B a potem t57hevy"- każdy kto wyjedzie będzie się koncentrować tylko na wskazanych czołgach, które szybko zostaną zniszczone i potem można na spokojnie dobić resztę.
W przypadku przedwczorajszego wyjazdu na IS7 (było ich tam z 6) można było zaznaczyć że na przykład najpierw rozwalamy czołgi od prawej albo lewej.
Na chwilę obecną nie może być tak że wyjeżdżamy mówimy sobie "Focus Fire" ale jak wyjeżdżamy to każdy strzela sobie gdzie chce... Przez takie szczegóły jest nam dalej do topowych klanów.
Trzeba dać tą komendę że strzelamy najpierw w to i w to, wydaje mi się że wtedy będziemy skuteczniejsi na CW czy twierdzy.

Dla przypomnienia. Trzeba pamiętać że w pierwszej kolejności rozwalamy czołgi które zadają największy dmg w krótkim czasie czyli magazynki (są też "najmiększe"), później medy i TDki,
na koniec zostawiamy "twarde" czołgi jak np maus czy e100.

Takie drobne szczególiki a przesądzają  o wyniku bitwy, ten przedwczorajszy kosztował nas minimum 1200 golda Uśmiech


Załączone pliki Miniatury
                       
[Obrazek: batyjpg_aawrrhn.jpg]
Odpowiedz
#2
Fosek,

To o czym piszesz, jest jeden z GŁÓWNYCH elementów świadczących o tym, iż klan ma bądź nie ma "zespołowego" skilla. 10tki, 100tki razy była już o tym mowa. Wielokrotnie były robione treningi, choć ostatnio oczywiście nie. Element ten ćwiczymy na twierdzach - potyczkach. I moim zdaniem, to obecnie najbardziej słuszna metodologia w tym aspekcie.

Wklejanie instrukcji na forum, odnośnie FF, to działania, które na niewiele się zdadzą - ludzie nie czytają forum, a jeśli już, to w wybiórczym zakresie.

To trudny temat, nasz klan przecież to prawie 100tka ludzi. Choć organizację mamy ustaloną, w postaci grup CW i tam staramy się grać w miarę tymi samymi składami, to wiesz jak to wygląda w praktyce... trudno jest wyuczyć pewnych, automatycznych zachowań, jeśli ciągle jest tak wysoka fluktuacja kadrowa. 

Ja nie narzucę obowiązków treningów w tym zakresie, bo wielu graczy uzna to za stratę czasu, uważając, że oni fokusują na CW czy innych bitwach klanowych. I ja śmiem twierdzić, że jak trafimy z taktyką pod przeciwnika, to ten fokus wychodzi... 

Bitwę POK-om wygrała arta. Pamiętaj, że na lodowcu FF, jak jedziesz w dół, a przeciwnik gra na IS-7 i tylko wieżę mu widać, to nie jest to takie proste i oczywiste. 

Wracając jeszcze do tej fluktuacji kadrowej... ciężko nawet jest ustalić kto ma zaznaczać i ustalać cele. Główny rozstawiający? A jak zginie? Czy 1 osoba, może zaznaczać dla 14 innych czołgów? Reasumując, u nas nie jest problemem to, iż ludzie nie wiedzą co to FF, tylko KTO ma to robić. Ja się staram zawsze, zaznaczać i doradzać, ale kolejnym problemem jest Fosek utrudnianie dowodzenia, zbędnymi komentarzami przez co niektórych...

Twierdze + FF + większa rola MO, OP i innych rozstawiających, to jedyna droga w moim odczuciu, by poprawić ten element gry.

Pozdrawiam,
Menti82
Odpowiedz
#3
Nie trzeba robić żadnych treningów bo to strata czasu.
Po prostu następnym razem "ktoś" musi "zaznaczyć" tuż przed wyjazdem w co strzelać.
Nie musi to być rozstawiający (bo będzie np w innej części mapy), może to być ktokolwiek.
I nie chodzi tu o zaznaczanie dla 14 graczy, tylko dla grupy która ma wyjechać na przeciwnika.
Inaczej będzie dochodziło czasami do takich sytuacji że giniemy i zostawiamy parę czołgów na "dobicie".
Chcemy się rozwijać i wydaje mi się że ten "temat" trzeba jakoś poprawić.
[Obrazek: batyjpg_aawrrhn.jpg]
Odpowiedz


Skocz do: